Informacja dla osób, które kliknęły w tajne wejście (zielona kropka) i nie wiedzą, czym jest Huntweek AI: to specjalne, poszerzone, comiesięczne wydania Huntweeka, które koncentrują się wokół ciekawostek dotyczących sztucznej inteligencji.
Dostęp do Huntweek AI mają wyłącznie osoby, które dołączyły do mojego najnowszego szkolenia lub dołączą w przyszłości do innych szkoleń.
Następny numer już 1 września i nie będzie do niego tajnego wejścia 🙂
Huntweek AI. Numer pierwszy (1 sierpnia 2025 r.)
jak sama nazwa wskazuje, będzie koncentrował się na informacjach, które dotyczą sztucznej inteligencji, ale w przeciwieństwie do tradycyjnego Huntweeka, tutaj nie zamierzam ograniczać się wyłącznie do krótkich newsów.
Przy niektórych tematach będę się mocno rozpisywał, będą także materiały foto i video, których w newsletterze nie da się zamieścić.
I właśnie dlatego pełna wersja Huntweeka będzie publikowana na platformie.
Moim celem nie jest tylko przekazywać Ci najciekawsze newsy z danego miesiąca. Chciałbym, aby każdy numer uczył Cię czegoś nowego o AI.
Dziś mamy sześć tematów, które wydały mi się najważniejsze w lipcu.
Od czego zaczynamy?
Może do rewolucji?
1. Agenci już tu są
Na co dzień mamy po dziurki w nosie mediów, którzy ciągle ogłaszają, że coś jest rewolucją, ktoś jest legendą, coś przejdzie do historii i po czymś świat zmieni się na zawsze.
Zazwyczaj to gówno prawda i chodzi tylko o to, by zmusić Cię do kliknięcia.
Mam ten komfort, że nie muszę Cię do niczego nakłaniać, bo nie mam w tym żadnego zysku, dlatego z pełną powagą stwierdzam, że agenci to początek rewolucji. Nowego internetu i nowego stylu życia.
Agent to taka funkcja w ChatGPT, która ma na celu wykonywanie zleconych przez Ciebie zadań.
Dam Ci to na przykładzie, który łatwo sobie wyobrazić.
Włączasz ChatGPT. Mówisz (lub piszesz), że zamierzasz udać się w podróż, ma Ci zarezerwować bilety i tak dalej:
Agent sam otwiera sobie przeglądarkę, wchodzi na odpowiednie strony, klika w odpowiednie miejsca, wypełnia odpowiednie rubryczki i dokonuje wymaganych opłat, a po zakończeniu działań po prostu informuje Cię, że wszystko załatwione.
A to, co opisałem wyżej, to tylko jeden z miliona przykładów, jak będziemy wykorzystywać agentów, bo agenci będą potrafili robić wszystko. Tworzyć i edytować dokumenty, wymyślać, tworzyć i publikować posty, ogarniać absolutnie wszystko to, co dziś ogarniamy samodzielnie.
W czym jest haczyk?
W tym, że na razie działa to gównianie.
Samodzielnie nie zapłaci i nie wypełni wszystkich formularzy. Co chwila kazał mi coś tam dopisać, ale to nie byłby aż taki problem, gdyby nie to, że ChatGPT korzysta z własnej przeglądarki, która chodzi tak powoli, jak internet w telefonach. 20 lat temu. Ciesz się, jeśli tego nie pamiętasz.
Próbowałem zarezerwować bilet do kina. Mam abonament, więc nie muszę płacić za bilety, o czym poinformowałem agenta. Domyśliłem się, że jak mi wybierze seans i miejsca w sali, to będę musiał się zalogować. I to byłoby w porządku, gdyby nie to, że przez przeglądarkę ChatGPT nie dało się zalogować.
Tryb agenta w ChatGPT to porażka.
Ale to nie ma żadnego znaczenia. Heheszki zostaw ignorantom, którzy zawsze na wszystko patrzą jednowymiarowo.
Poniżej widzisz wygenerowane fotki jelenia na tle zachodzącego słońca.
To były jedne z pierwszych fotek, które wygenerowałem w drugiej połowie 2022 roku, gdy tylko uzyskałem dostęp do Dall-E. Jeszcze wtedy mało kto słyszał o tym, bo dopiero kilka miesięcy później świat usłyszał o ChatGPT. Nie patrzyłem na to, jak gówniane są te fotki, bo od razu domyśliłem się, jaki drzemie w tym potencjał. Powiedziałem mojemu znajomemu (Thomas Voland, możesz go kojarzyć jako autora moich fotografii), że to będzie rewolucja, twórcy tego serwisu zarobią miliony i wyrzucą z siodła fotografów. Jak widać moja wyobraźnia i tak była zbyt mała, bo to, co wtedy zapoczątkowało Dalle-E, dziś ogarnęło cały świat.
A to zdjęcie jelenia, które wygenerowałem przed chwilą. Niespecjalnie się starałem. Miało być zwierzątko, zachodzące słońce i krople deszczu.
I od razu sprawdziłem, czy Sora też umie robić jelenia.
No wiadomo, że umie. Ale ja wolę generować dinozaury:
Zaczynam kręcić Park Jurajski. Mimi wyliczyła mi, że jeśli dziennie będę generował 5 sekund filmu, to za dokładnie 1440 dni będę miał dwugodzinny film.
Jestem cierpliwym człowiekiem.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak robić własne jelonki i dinozaury i czytasz tego Huntweeka na laptopie, to spójrz w lewo. Lekcja 11. – “Jak generować video w AI”? Trwa tylko 22 minuty i jest bardzo kolorowa i prostym językiem wyjaśniam, jak pisać polecenia, aby Sora (i inne serwisy AI) generowały Ci wszelkie filmiki.
Kończąc najdłuższy news w historii Huntweeków: nigdy nie skupiaj się na tym, co teraz potrafi sztuczna inteligencja. Wyobrażaj sobie kierunek, w jakim się rozwinie.
Agenci AI dopiero raczkują. Prawdopodobnie świat zacznie się nimi zachwycać już w przyszłym roku, choć wydaje mi się, że jeszcze minie parę lat zanim zaczną działać jak należy.
I tak jak obecnie praktycznie każdy biznes na świecie jest robiony z myślą, by wszystko dobrze wyglądało na przeglądarkach i telefonie, tak w najbliższej przyszłości będziemy tworzyć produkty i usługi współpracujące z agentami.
Już pierwsze firmy to robią.
Nie znam tej aplikacji i niespecjalnie jej potrzebują, ale obejrzyj, bo oni tu pokazują jak może działać agent.
Ale zanim agenci zmienią nasze życie, władcy sztucznej inteligencji muszą wygrać wojnę, do której właśnie się szykują.
Wiesz, czego potrzebują?
2. Przeglądarki. Przygotowania do wojny.
W lipcu mieliśmy zapowiedź przyszłych wojen między wielkimi firmami.
Największą bolączką ChatGPT jest brak własnej, bardzo dobrej przeglądarki.
Najbliższa konkurencja już to ma. Gemini to Google, a Google to Chrome. Pewnie nawet tego używasz (ja wolę Safari i MS Edge).
W teorii ChatGPT też mógłby mieć dobrą przeglądarkę, bo są zwąchani z Microsoftem, a to przecież firma, która 30 lat temu wymyśliła bajkę o przeglądarkach. Ciekawe, czy pamiętasz jeszcze Internet Explorer?:) Teraz mają Microsoft Edge, ale wolą rozwijać w niej swojego Copilota niż dzielić się tortem z ChatGPT.
Do tego na rynku rozpycha się Pereplexity, które wypuściło własną przeglądarkę AI o nazwie Comet. Dostępna tylko w najwyższym pakiecie za 1000 zł miesięcznie, czyli niech się pierdolą.
Z najnowszych doniesień wiemy, że ChatGPT pracuje nad własną przeglądarką o kodowej nazwie Aura.
Cel jest jeden:
przeglądarki przyszłości to jeden wielki agent AI.
Będą Twoimi asystentami, wyręczającymi we wszelkich zadaniach.
Obecnie przewiduje się, że rynek przeglądarek za kilka lat będzie wyglądał podobnie. Dominacja Chrome, bezpieczna pozycja Safari i MS Edge, a Firefox, Opera będą dla fanatyków bezpieczeństwa.
Ale w dobie AI nic nie jest przewidywalne. Przypomnę tylko, że jak ChatGPT pojawił się pod koniec 2022 roku, to Google było w ciemnej dupie. Przespali rewolucję i nieudolnie próbowali ją dogonić wypuszczając Bard (ich własny czat AI) i inne ustrojstwa (pewnie nawet tego nie pamiętasz). Apple to samo. Ładowali miliony w rozwój asystenta Siri aż tu się nagle okazało, że zostali wyprzedzeni o całą epokę. A teraz kombinują, z kim pójść do łóżka, aby ich produkty i aplikacje odpowiadały potrzebom współczesnych klientów. Idzie im jak po grudzie, co mówię z przykrością, bo wszystko mam od Apple i nawet kijem nie dotykam ich aplikacji AI.
Uważam, że nie docenia się możliwości drzemiących w ChatGPT. Jeśli wypuszczą własną przeglądarkę, to mogą mocno namieszać na rynku.
3. Wtopa Open AI. Można było czytać prywatne rozmowy.
Czas na mniejsze newsy z lipca, dotyczące AI i zaczynam od zabawnej wpadki.
Otóż, jak korzystasz z ChatGPT to możesz kliknąć w “udostępnij” i udostępnić rozmowę komu chcesz. Okazało się, że te udostępnienia były widoczne w wyszukiwarce Google. Adresy, numery kart, intymne informacje… wszystko to można było odnaleźć.
Wybuchła wielka afera i w ciągu kilku godzin zablokowano możliwość indeksowania takich rozmów.
4. Tryb nagrywania w ChatGPT
Pojawiła się nowa kropka.
Jeśli jej dotkniesz, czat zacznie słuchać wszystkiego, co Ty słyszysz (rozmowy, YouTube, itd…) i na koniec zrobi Ci z tego podsumowanie.
Brzmi ciekawie, działa fatalnie. No robi podsumowania, ale jakieś takie krótkie, nieciekawe i niepotrzebne.
Kolejna zła wiadomość: na razie jest tylko w aplikacji na MacBooki i nawet o tym nie pisał, ale pomyślałem, że przy okazji powiem Ci, jak robić lepsze podsumowania. Wejdź na NotebookLM. To bezpłatny serwis od Google. Używam go regularnie, bo nie tylko robi świetne tekstowe podsumowania wszelkich nagrań, ale także umożliwia Ci zrobienie podsumowania głosowego. Po polsku. Wrzucasz mu jakąś nudną książkę (może być moja) i zmienia Ci ją w kilkuminutowy podcast.
Oto, co możesz mu wrzucić:
5. Ucz się z ChatGPT
KIlka dni temu w ChatGPT pojawiła się funkcja “Ucz się”. O co chodzi?
Oto, że zamiast dawać Ci gotową odpowiedź, może Cię nauczyć jak dochodzić do gotowej odpowiedzi.
Zobacz, tak wygląda “normalna” rozmowa z ChatGPT:
A tak wygląda rozmowa, gdy włączysz tryb uczenia (Ciebie):
Za każdym razem, gdy zapytasz o cokolwiek, ChatGPT uniknie dawania Ci odpowiedzi i zachęci do nauczenia się, jak samemu poradzić sobie z danym problemem.
Nie dostaniesz odpowiedzi nawet gdy zapytasz ile to jest 2+2.
Jeśli dasz mu do obliczenia deltę (zmora lat szkolnych), to nauczy Cię obliczania delty i sprawdzi, czy Ci się udało.
To jest rewelacyjna sprawa, gdy faktycznie chcesz się tego nauczyć. Ja na ten przykład ciągle uczę się montowania filmów w aplikacji Final Cut i widzę, że ten tryb uczenia doskonale się sprawdza w takich okolicznościach.
Tryb uczenia włączasz tam, gdzie piszesz polecenie dla czata i masz wybór narzędzi.
6. Czekamy na GPT-5
Coraz więcej niepotwerdzonych oficjalnie plotek, że już w najbliższych tygodniach otrzymamy pierwszy od 2 lat nowy model GPT w ChatGPT.
To będzie wielkie wydarzenie i z całą pewnością go nie przegapisz, bo wszystkie media będą o tym trąbić. I słusznie, bo spodziewamy się, że nowy model sprawi, że ChatGPT wejdzie na kolejny poziom rozwoju.
Z całą pewnością zrobię o tym warsztat i omówimy na nim najciekawsze i najważniejsze zmiany. Bez wymądrzania się, bo nikt z nas nie będzie ekspertem od nowego modelu w kilka dni po premierze. Ale myślę, że to będzie ciekawe spotkanie.
I to wszystko w dzisiejszym Huntweeku. Do zobaczenia za miesiąc.
Studio Influencer AI
To nie jest kolejne szkolenie z lekcjami do odbębnienia.
To coś więcej. To zaproszenie do wspólnego doświadczenia.
15 lekcji, video i audio w wysokiej jakości, dodatkowe materiały do pobrania, podsumowania, wersje z napisami, dużo wiedzy i humoru.
A ponadto kilka niepoprawnych lekcji w wersji tekstowej, specjalny Huntweek AI wysyłany raz w miesiącu, dostęp do moich legendarnych szkoleń (nie do kupienia osobno), prywatne warsztaty i oczywiście dostęp do moich asystentów AI.
Wszystko w miarę ładnie i całkiem czytelnie opisałem poniżej, ale przed wejściem obejrzyj, proszę, końcówkę dzisiejszej lekcji. Tam też o tym opowiadam.